Napoleon

Napoleon

Biedak odszedł niespodziewanie za TM. 😭

Napoleon nie jest pierwszy w kolejce do adopcji. W porównaniu do kocich modeli jest dość długi, starszy, ma chudy pyszczek, oczka często łzawią, a jęzorek i dziąsła wystają, gdyż kocurek miał zęby w fatalnym stanie i musiały zostać usunięte… Napoleon nadrabia za to charakterem i jesteśmy pewni, że oprócz wolontariuszy rozkocha w sobie także przyszłego opiekuna. Napoleon urodził się około 2008 roku, zatem w kocich latach jest uznawany za seniora. Jednak po bliższym poznaniu kocurka widzimy, że dużo w nim z seniora nie ma, a więcej z zabawnego i trochę niezdarnego kociaka.
Napoleon trafił do nas kilka tygodni temu razem z trzynastoma innymi kotami z jednego stada. Chłopak dość dobrze się odnalazł w Mruczarni, widać, że uwielbia towarzystwo innych kotów. Na porządku dziennym są baranki i buziaczki. Początkowo uciekał na widok wolontariuszy, ale strach stopniowo ustępował. Na początku z lekkim dystansem pozwalał na głaski i obwąchiwał ostrożnie rączki. Obecnie nie ma dnia, żeby Napoleon nie wyszedł się z nami przywitać. Często zagląda ukradkiem do kuchni, żeby sprawdzić co robimy. Uwielbia się miziać, bez problemu można brać go na ręce i na kolanka, gdyż póki co, sam jeszcze nie wskakuje. Ten rozkoszny Gapcio jest wrażliwym i spokojnym kocurkiem, który w swoim życiu już niejedno przeżył…

Napoleon jest wykastrowany, zdrowy, zaszczepiony, testy na FIV/FeLV ma ujemne.