Baron

Kocurek odszedł za TM. 😭

Baron to prawdziwy koci cień. Większość mieszkańców bloku nie wie nawet o jego istnieniu.
Baron przemyka po śniegu z brzuchem przyklejonym do ziemi. Gdy słyszy ludzi, wzrok wbija w ziemię i przyspiesza kroku. Chce zniknąć. Nie chce nikomu wchodzić w drogę, nie chce z nikim zadrzeć, nie chce, by ktoś go skrzywdził.
Baron ma wystarczająco dużo problemów.
Baronowi pan dozorca zamyka okienko, bo się go brzydzi i Baron musi wtedy spędzać noc na mrozie.
Pan dozorca mówi, że Baron ma pchły i robi kupy i że to są wystarczające powody, by go nie wpuścić do środka. By go zamrozić.
Baron nie wygląda zbyt ładnie. Baronowi brakuje futra, a gołe miejsca gdzieniegdzie pokrywają strupy z krwi i ropy. Prawdopodobnie mróz i śnieg są dla niego tym bardziej dotkliwe. Baron drapie swoje łyse ciało i rani je pazurami. Sam sobie robi jeszcze większą krzywdę.
Tylko, że jego to swędzi…
Baron nie patrzy nam w oczy, odwraca głowę, jest jakby nieobecny. Nie wiemy czy się boi, czy tęskni za wolnością, czy zwyczajnie odpoczywa po tygodniach walki o przetrwanie. Walki z zimą, panem dozorcą i chorobą.
Leczymy go na grzybicę i pasożyty skóry.
Nie wiemy czy jest dziki, czy oswojony, nie wiemy czy będzie chciał z nami zostać, gdy już się wyleczy, wzmocni i wydobrzeje. Zobaczymy.

Fundacja Przytul Kota
Kotarbińskiego 19 (jest to adres korespondencyjny, nie jest to adres Mruczarni)
91-163 Łódź
KRS: 0000582607
Konto: 92 1140 2004 0000 3102 7591 7098
IBAN: PL92 1140 2004 0000 3102 7591 7098
SWIFT: BREXPLPWMBK
PayPal: https://www.paypal.me/fundacjaprzytulkota
tytułem: dla Barona