Data publikacji: 28.10.2025
To nie jest post, który pisze się łatwo 💔
Szymon i Szyszka to rodzeństwo, które trafiło pod naszą opiekę w maju tego roku. Kociaki zostały odłowione spod jednego z marketów na łódzkim Wiskitnie – dwa młode, przestraszone podlotki, które dopiero uczyły się ufać ludziom.
Przez kilka miesięcy mieszkały w Mruczarni, gdzie krok po kroku robiły postępy. Wciąż były nieco lękliwe, ale już coraz śmielej zaczynały wychodzić ze swoich kryjówek, pozwalały się obserwować, a czasem nawet podchodziły i pozwalały się pomiziać. We wrześniu pojawił się dom, który zdecydował się przyjąć ich oboje. Z naszej strony była ogromna nadzieja – bo to zawsze coś wyjątkowego, gdy ktoś chce adoptować parę kociego rodzeństwa ❤️
Niestety, trzy tygodnie później Szymon i Szyszka wrócili do Fundacji…
Nie będziemy wchodzić w szczegóły – powody zwrotu są niejednoznaczne i zapewne złożone. Wiemy jednak, że kotom nie było dane odnaleźć się w nowym domu tak, jak wszyscy na to liczyliśmy.
To dla nas bardzo trudna sytuacja. W każdy proces adopcyjny wkładamy ogrom serca, rozmów, przygotowań i nadziei. Dlatego zawsze, gdy koty wracają – zwłaszcza po tak krótkim czasie – towarzyszy nam poczucie smutku i rozczarowania. Ponieważ zawsze, podpisując umowę adopcyjną, wierzymy, że to już dom na zawsze 💔.
Na szczęście Szymon i Szyszka są już z powrotem bezpieczni w Mruczarni 🐾
Pierwsze dni po powrocie były dla nich trudne – byli wycofani i wystraszeni – ale z każdym dniem widać, że znowu odnajdują się w znanym miejscu, wśród zapachów i głosów, które pamiętają. Serca pękają nam na myśl, ile stresu kosztowała je cała ta sytuacja. Pocieszamy się tym, że być może lepiej się stało, że powrót nastąpił tak szybko – jedyne, co może być gorsze, to zwrot z adopcji po latach, kiedy kot zdąży już pokochać swojego opiekuna i zapomnieć, że istnieje na świecie jakiekolwiek życie poza tym domowym.
Na razie dajemy Szymonowi i Szyszce czas – na spokój, na odbudowanie zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Musimy wierzyć, że gdy kolejnym razem pojawi się nadzieja na dom dla tych cudownych istot, będzie to już z rodziną, która pokocha ich bezwarunkowo i na zawsze.
To nie jest historia, jakiej chcieliśmy. Ale to wciąż historia, w której możemy zawalczyć o dobre zakończenie ❤️ Trzymajcie kciuki za nasze rodzeństwo. A jeśli ktoś z Was chciałby poznać Szymona lub Szyszkę, zachęcamy do wypełnienia ankiety pod adresem: https://przytulkota.pl/ankieta-przedadopcyjna/


