Słodka jak cukierek, delikatna jak puch i kochająca ludzi bardziej, niż można to opisać słowami 🍬🥺
Stewia trafiła do nas spod Łęczycy. Zauważyła ją osoba, która – choć nie mogła dać jej domu – nie przeszła obojętnie. Bezdomna, przemarznięta i… ciężarna. Bez schronienia i bez nikogo, kto mógłby ją ochronić 😢
Zdecydowaliśmy się przyjąć ją na zabieg sterylizacji aborcyjnej, by przerwać jej trudny los i dać szansę na prawdziwe życie, którego tak bardzo potrzebowała.
Od pierwszych chwil było jasne, że Stewia nie jest typową kotką wolnożyjącą.
Ona zna człowieka – i bardzo, bardzo za nim tęskniła 💔
Ocierała się o dłonie, mruczała jak silniczek, prosiła o dotyk, o ciepło… o miłość.
Można było od razu zobaczyć, że kiedyś miała dom. A teraz chciała tylko jednego: wrócić do bycia czyjąś ukochaną kotką 🥹💕
Stewia jest zaszczepiona, odrobaczona, zdrowa, a jej testy FIV/FeLV są ujemne 🌿✨
To cudowna, proludzka kotka, która kocha ludzi całym sercem — a ludzie? Ludzie od razu zakochują się w niej! 💞
Jest czuła, mięciutka, spragniona bliskości i zawsze gotowa na głaski.
Dobrze dogaduje się również z innymi kotami 🐾



