Uroczy Santiago ma już domek dla siebie! Oto historia kocurka…
Santiago podejrzewany był o bycie kotką z przetrąconą łapką . Trafił do nas kilka dni temu.
W gabinecie okazało się, że jest chłopcem, a jego łapce nic nie dolega. Możliwe, że cierpiał na niewielką kontuzję, która sama się uzdrowiła albo brał swojego wybawiciela na litość . Ale to wszystko nieważne.
Najważniejsze, że ten młody przystojniak jest już bezpieczny, choć nieco smutny, w naszej kwarantannie . Przed nim pakiet podstawowych badań, testy i szczepienie.
Santiago ma około roku. Jest wrażliwym i bardzo tulaśnym koteczkiem.