Rafaello przegrał walkę…

Rafaello przegrał walkę…

Z wielkim bólem serca zawiadamiamy, że nasz podoopieczny Rafaello przegrał walkę z FIP-em i odszedł za Tęczowy Most. Jest nam wszystkim potwornie przykro… Pozostaje nam wierzyć, że jest teraz w bezpiecznym, lepszym świecie, w otoczeniu kocich przyjaciół❤. Wszyscy będziemy za nim tęsknić;(

Raffaello swoje ostatnie dni spędził w Domu Tymczasowym naszej Wolontariuszki Małgosi – otoczony miłością, troską i ciepłem, za co jesteśmy jej niezmiernie wdzięczni.

Oto jego opowieść.

To ja – Rafaello. Jestem całkiem zgrabny i mam lśniące biało-czarne futerko. Duzi mówią, że jestem urodziwy. Chyba trzeba im wierzyć, bo bardzo mi się przyglądają i ciągle coś do mnie mówią. A ja nie wiem, co mam o tym myśleć. Niby są mili, dają miseczkę z jedzonkiem, sprzątają kuwetę i próbują się ze mną bawić. Ja jednak boję się zaufać. Bardzo bym chciał, żeby znalazła się Dobra Dusza, która mi pomoże. Da mi domek i przede wszystkim przełamie mój strach. Lubię inne kotki i gonitwy z nimi po pokoju. Będę dobrym kocim przyjacielem.

9

8

7

6

5

4

2

1