Pożegnanie Pana Janusza – Wolontariusza naszej fundacji [*]

Pożegnanie Pana Janusza – Wolontariusza naszej fundacji [*]
Data publikacji: 21.09.2018
Dziś z ogromnym żalem i smutkiem, żegnamy Pana Janusza – Wolontariusza naszej Fundacji, który nagle i zupełnie niespodziewanie odszedł, pozostawiając pogrążoną w żałobie Rodzinę i Przyjaciół.
„Tutaj był i był, a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma.” (Wisława Szymborska)
Pan Janusz był oddanym fundacji Wolontariuszem, zaangażowanym w pomoc naszym kotom, ale przede wszystkim był Wspaniałym Człowiekiem. Pomocnym, ciepłym, uśmiechniętym… Takim go zapamiętamy.
Pan Janusz dołączył do nas razem z żoną – Panią Marią w lutym tego roku. Najpierw wspierał naszą Łezkę jako Wirtualny Opiekun, aż w końcu – wspólnie z żoną – zdecydowali się poznać koteczkę i nas osobiście. Oboje zostali naszymi wolontariuszami. Gdzie nie spojrzeć w Mruczarni – wszędzie widać obecność naszego Pana Janusza, który swoją pracą z ogromnym zaangażowaniem zmieniał Mruczarnię w coraz bardziej komfortowe miejsce…
Panie Januszu, będziemy za Panem tęsknić. W naszych sercach i myślach pozostanie Pan na zawsze. Dziękujemy, że było dane nam Pana poznać. Dziękujemy za każdy dzień, jaki spędził Pan z nami i naszymi kociakami w Fundacji. Dziękujemy za troskę, opiekę i wielkie serce.
Dziś, w dniu pogrzebu, w ostatniej ziemskiej drodze, nasi wolontariusze będą Panu towarzyszyć i wspierać Pańską żonę Marię.
Pogrążona w żalu,
Fundacja Przytul Kota

 

zdjęcie