Mora pojawiła się pod firmą – cicha, niepozorna kotka, poszukująca ciepła i bliskości człowieka.
Była dokarmiana przez pracowników, znała ludzkie dłonie i nie bała się kontaktu. Jakby wiedziała, że właśnie tam znajdzie bezpieczeństwo.
Nie miała chipa.
Nie miała domu.
Ale miała zaufanie do człowieka 🫶
Dziś Mora jest już pod naszą opieką. Jest zdrowa, ma ujemne testy, jest odrobaczona i zaszczepiona 💉🐾
Przeszła niedawno zabieg kastracji, a rana na boczku powoli i ładnie się goi ✂️🤍
Zrobiliśmy dla niej pełną profilaktykę — bo zasługuje na dobry start.
I wiecie co?
Mora już nam pokazuje, jaka jest naprawdę. 😻
To cudowny miziak.
Mruczy jak traktor 🚜💞
Wystarczy dotknąć, spojrzeć, usiąść obok — a ona odpala swoje mruczące silniczki i domaga się bliskości.
Wiemy jedno:
Mora nie będzie długo czekać na swój domek🏡✨
Ptaszki ćwierkają że jej proces adopcyjny już się rozpoczął i mamy pierwsze obiecujące zgłoszenia!
Można się w niej rozkochać, dlatego nie dziwi nas że ostatnie wizyty gości zakończyły się procesem adopcji Mory!





