Data publikacji: 8.07.2020
Już prawie minęły tygodnie, odkąd Minionki trafiły pod naszą opiekę. Dzieci od razu zamieszkały w domach tymczasowych. Chociaż infekcja nie chciała dać za wygraną – mieliśmy nadzieję. Chociaż u szóstki Minionków okulista stwierdził wrzody keratolityczne, zajmujące znaczną powierzchnię oczu – mieliśmy nadzieję. Co z tego, że owrzodzenie może doprowadzić do perforacji lub wypadnięcia tęczówki? Będziemy dwoić się i troić, by dzieci nie straciły wzroku. Nasze wolontariuszki z domów tymczasowych będą wstawać w nocy, zakraplać co kilka godzin chore kocie oczka…
Dwunastego dnia mały Phil zasłabł. Kociątko słaniało się na nóżkach, a my zamarliśmy z przerażenia. Leki, kroplówki… Wszystko na nic.
Panleukopenia.
Parę godzin później odszedł malutki Stuart.
Żegnajcie, kruszynki. Tak bardzo nam przykro…
Została piątka Minionków – malutkich okruszków, walczących o życie. Robimy wszystko, by je ocalić. Kocięta dostają wszystko, co tylko mogą dostawać przy panleukopenii: surowicę, leki podnoszące odporność, interferon, leki zobojętniające, rozkurczowe, przeciwwymiotne, kroplówki…
Bardzo prosimy, trzymajcie kciuki.