Data publikacji: 19.01.2026
Nasza Lola to wyjątkowa kotka ❤️ Życie jej nie oszczędzało – nie raz zawiodło i zdrowie, i ludzie. Mimo tego Lola pozostaje stworzeniem kochającym i ufnym, które uwielbia bliskość człowieka 🐾 Chcielibyśmy, by nasza buraska mogła wreszcie cieszyć się spokojnym, bezpiecznym życiem. Niestety los po raz kolejny wystawił ją na ciężką próbę…
Ale zacznijmy od początku.
Lola ma dziś około 9 lat 🕊️ Trafiła pod nasze skrzydła jako maleńkie, półtoramiesięczne kociątko wiosną 2017 roku. Udało się znaleźć dla niej dom, do którego trafiła razem ze swoją siostrą Tolą — dziewczynki tworzyły piękny duet, nierozłączny od początku 💞
Wiosną 2023 roku ich życie wywróciło się do góry nogami 💔 Z powodu trudnej, nagłej sytuacji życiowej ich opiekunki, obie kotki zostały zwrócone do Fundacji – po 5,5 roku od adopcji. Zamieszkały w Mruczarni, gdzie przez wiele miesięcy szukaliśmy dla nich wspólnego domu. Niestety adopcje dorosłych kotów w duecie niemal zawsze są bardzo trudne — a dodatkowo Lola i Tola cierpią na IDB – chorobę zapalną jelit, więc wymagają odpowiedniej diety i uważniejszej opieki zdrowotnej 🩺
Niedługo później u Loli rozwinęła się cukrzyca. Leczenie insulinozależnej kotki w schroniskowych warunkach jest praktycznie niemożliwe 💉 Wymaga podawania insuliny o stałych porach, codziennie, bez wyjątków — coś, czego przy zmianowych dyżurach i ograniczonych zasobach nie byliśmy w stanie robić perfekcyjnie.
Jesienią 2024 roku wydarzył się jednak mały cud ✨ Jedna z naszych wolontariuszek zaproponowała, że zabierze obie siostry do siebie na dom tymczasowy. To oznaczało kolejny proces — socjalizację z rezydentami, budowanie poczucia bezpieczeństwa, dopasowanie diety. Wszystko to wymagało ogromu pracy i cierpliwości, ale w końcu się udało 🤍
Po zmianie żywienia, regularnej opiece i stabilizacji emocjonalnej stało się coś, o czym nawet nie ośmielaliśmy się marzyć — cukrzyca Loli weszła w remisję 🌱 Po ponad pół roku życia w spokojnym domu, z uważną, troskliwą opieką, jej organizm się ustabilizował. To był ogromny sukces, wielki oddech ulgi i pierwszy promyk nadziei, że teraz będzie już tylko lepiej 🌤️
Niestety, nie było.
Kilka tygodni temu opiekunka domu tymczasowego zauważyła u Loli zmianę na grzbiecie lewej łapki. Niezwłocznie umówiona wizyta u weterynarza wzbudziła, jak się okazało, uzasadnione obawy 😔
Cytologia wykonana na miejscu sugerowała zmiany nowotworowe. Bez wahania skierowaliśmy kotkę na tomografię. Opis potwierdził nasze obawy: podejrzenie mięsaka ⚠️
Lola musiała trafić na stół operacyjny w trybie pilnym. Podczas zabiegu usunięto guz oraz fragment lewej łopatki, który był przez niego zajęty – szczęśliwie obyło się bez amputacji łapki, czego bardzo się obawialiśmy 🐾 Operacja była trudna i obciążająca, a po niej Lola wymagała hospitalizacji i intensywnej opieki. Pojawiły się powikłania — na skutek stresu rozwinęło się ostre zapalenie żołądka. Na szczęście jej cukrzyca pozostała w remisji, ale kotka wymaga dalszego monitorowania i bardzo uważnej opieki 💔
Łączny koszt diagnostyki, tomografii, zabiegu, hospitalizacji i badań histopatologicznych wyniósł około 8000 zł 💸 To ogromna, nagła suma — ale nie zastanawialiśmy się ani chwili. Dla Loli to była jedyna szansa.
Dziś Lola dochodzi do siebie w domu tymczasowym 🏡 Nadal jest tą samą ciepłą, proludzką, miziastą kotką, która kocha być blisko człowieka 🤍 Razem z Tolą tworzą duet wyjątkowy — dwa siostrzane serca, które od lat trzymają się razem 💞
Ze względu na stan zdrowia Loli zdecydowaliśmy, że koteczki nie będą dostępne do adopcji. Zostaną w domu tymczasowym na czas nieokreślony, pod naszą stałą opieką, tak długo, jak będzie to konieczne. Nie wiemy, ile jeszcze czasu przed Lolą. Choroby nowotworowe są nieprzewidywalne. Ale chcemy, by ten czas — ile by go jeszcze nie zostało — był dobry, spokojny i pełen miłości 🌈
Serdecznie prosimy Was o pomoc w pokryciu kosztów operacji i leczenia Loli 🙏
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/na-pomoc-loli
Ani przez chwilę nie zastanawialiśmy się, czy „warto” wydać tyle pieniędzy na pomoc Loli. Koteczka jest pod opieką Fundacji od blisko 3 lat. Zna ją każdy wolontariusz, wszyscy ją kochamy i troszczymy się o jej dobrostan 🐾 Wiedzieliśmy, że nie ma ceny, której nie byłoby warto ponieść za jej życie i zdrowie. Nie da się jednak zaprzeczyć, że koszt jest ogromny. Dlatego będziemy niezmiernie wdzięczni za każdy dorzucony grosik i każde udostępnienie zbiórki dalej 🤍🔄
Dziękujemy z całych serc! ❤️







