Data publikacji: 11.08.2025
Niektóre koty potrzebują czegoś więcej niż leczenia – potrzebują własnego kąta, spokoju i bezpieczeństwa. Tak właśnie jest z naszą Kimi 🧡
Koteczka od dłuższego czasu zmaga się z nawracającym zapaleniem spojówek. Objawy pojawiają się cyklicznie i – jak to często bywa u kotów schroniskowych – ich przyczyną są wirusy, których Kimi jest nosicielką: herpeswirus i kaliciwirus. To infekcje przewlekłe, które uaktywniają się w chwilach osłabienia odporności.
A co osłabia odporność Kimi? Niestety… życie w kociarni. Choć dogaduje się z innymi kotami i nie szuka konfliktów, to sama ich obecność jest dla niej stresująca. Ten przewlekły stres to właśnie ten niewidzialny wróg, który powoduje, że infekcja co jakiś czas wraca i daje o sobie znać 👁️😿
Mimo to Kimi jest niesamowicie dzielna. Pozwala zakraplać oczka, znosi codzienne zabiegi bez protestów, a kontakt z opiekunami przebiega bez żadnych problemów. Jest kochana, łagodna, delikatna ❤️.
Wiemy, że najlepsze, co mogłoby się jej teraz przytrafić, to własny dom 🏠– taki spokojny, cichy, bez innych zwierząt lub z równie spokojnym rezydentem. Choć nie ma gwarancji, że zapalenie spojówek całkowicie zniknie, to przy mniejszym stresie i w domowych warunkach objawy mogą występować znacznie rzadziej i łagodniej.
Dla naszej Kimi rozglądamy się powoli za domkiem. Tymczasem jednak serdecznie prosimy Was o wsparcie jej zbiórki – jak widać, koteczka nadal potrzebuje wsparcia medycznego, a jej zbiórka całkowicie utknęła w miejscu 🥺 https://pomagam.pl/kimifpk


