Karolcia i Bonifacy znaleźli wspólny domek! Oto historia Karolci…
Gdy Karolcia do nas trafiła, wyglądała jak kupka nieszczęść 🥺 Zmarznięta, wychudzona i przerażona. Urodziła się i pierwsze miesiące życia spędziła na dworze, gdzie kontakt z człowiekiem miała znikomy – czasem ktoś podrzucił coś do jedzenia, wystarczająco dużo, by Karolcia wraz z bratem Bonifacym przeżyli, ale nie dość, by mogli przetrwać mroźne noce i wyrosnąć na zdrowe, silne koty…
Karolcia dała się złapać jako pierwsza – zanim dołączył do niej brat, koteczka spędziła 2 dni sama w klatce i widać było, że cała sytuacja skrajnie ją przerażała 🙀. Człowieka próbowała odstraszać syczeniem i widokiem swoich malutkich, ostrych ząbków. Dopiero, gdy dołączył do niej Bonifacy, uspokoiła się i z dużą ulgą przylgnęła do braciszka, znajdując w nim wsparcie i poczucie bezpieczeństwa ❤️.
Tak jest do dzisiaj. Rodzeństwo mieszka w domu tymczasowym już od kilku tygodni i najwięcej radości czerpie z towarzystwa swojego i pozostałych kocich rezydentów.
Maluchy rosną w siłę 💪🏻. Od kiedy mają stały dostęp do wysoko mięsnej karmy, przybierają na wadze i nabierają masy.
Karolcia, choć nadal płochliwa, przyzwyczaja się już do obecności ludzi w swoim otoczeniu. Wzięta na ręce pozwala na pieszczoty, często zasypia też w łóżku tymczasowych opiekunów 😴. Nie jest jeszcze na tyle śmiała, by sama upominała się o pieszczoty, ale niewykluczone, że i do tego etapu wkrótce dojdzie.
Koteczka urodziła się w październiku 2024 roku. Jest zdrowa, zaszczepiona, wkrótce zostanie też wysterylizowana.





