Irma czeka na dom

Irma czeka na dom

Data publikacji: 24.09.2026

🐾 Hej, tu Irma. 🤍

Przez większość mojego życia mieszkałam na wolności. Miałam swoją budkę przy jednym z zakładów pracy w Aleksandrowie Łódzkim i człowieka, który regularnie przynosił mi jedzenie. Tak wyglądało moje życie przez kilka lat — znałam człowieka, ale z bezpiecznej odległości. 🌿

Aż pewnej zimy mój opiekun zauważył, że coś jest ze mną nie tak. Trafiłam więc do Mruczarni, gdzie okazało się, że potrzebuję leczenia uszu i ząbków. 🩺🦷

Początki nie były łatwe. Byłam ostrożna, wycofana i bardzo pilnowałam swojego dystansu. Ale ludzie z Fundacji chyba od początku widzieli we mnie coś, czego ja sama jeszcze nie potrafiłam pokazać. 🥹
W maju badania krwi przyniosły kolejną wiadomość — mam zaawansowaną nadczynność tarczycy i muszę dostawać leki dwa razy dziennie. 💊

I wiecie co? To właśnie wtedy wydarzyło się coś zupełnie niespodziewanego.
Przeniesiono mnie do mniejszego pokoju, żebym miała łatwiejszą i spokojniejszą opiekę. A ja… zaczęłam się otwierać. 🤍

Dziś, kiedy człowiek przychodzi do mnie bez lekarstwa w ręce, tylko po to, żeby posiedzieć i mnie pogłaskać, sama podchodzę. Nadstawiam pyszczek, wypinam pupkę i coraz częściej pokazuję, że głaskanie wcale nie jest takie złe. 😸

No dobrze… samo podawanie lekarstw nadal nie znajduje się na mojej liście ulubionych rzeczy. 😂 Ale dwa razy dziennie trzeba, więc jakoś to znoszę.
Mam około 8–9 lat i bardzo chciałabym, żeby ten kolejny etap mojego życia wyglądał już inaczej. Chciałabym mieć swojego człowieka — takiego, który zrozumie, że nie od razu będę wielką przytulanką, ale da mi czas i pozwoli oswoić się z nowym życiem. 🏡❤️

Inne koty mi nie przeszkadzają, choć zdecydowanie wolę zachować pewien dystans. Mogę więc zamieszkać z kocim towarzystwem, ale równie dobrze odnajdę się jako jedynaczka.
Szukam domu niewychodzącego, z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Domu, który będzie pamiętał o moich lekach dwa razy dziennie i o regularnych badaniach krwi. W zamian obiecuję dać sobie szansę na pokazanie, jaką naprawdę jestem kotką. 🐾

Może jeszcze nie umiem powiedzieć „kocham Cię” po kociemu tak, jak inne koty. Ale chyba właśnie się tego uczę. 🥹🤍

📍 Czekam na Was w Mruczarni w Słowiku pod Łodzią.
Jeśli chcecie mnie poznać, wypełnijcie ankietę przedadopcyjną:
https://przytulkota.pl/ankieta-przedadopcyjna/

A jeśli nie możecie dać mi domu, możecie pomóc mi inaczej:

🐾 Adopcja wirtualna: wirtualki@przytulkota.pl — minimum 30 zł miesięcznie.

🐾 Wsparcie mojej zbiórki: https://pomagam.pl/irma-fpk

Kiedyś wystarczała mi mała budka, pełna miska i trochę spokoju. Dziś marzę o czymś więcej.
O własnym człowieku. ❤️

Koszyk0
There are no products in the cart!
0