Data publikacji: 16.06.2025
Młodziutki Grafit trafił do nas nieco ponad 2 miesiące temu na kastrację. Po zabiegu miał wrócić w miejsce bytowania, gdy jednak poznaliśmy go nieco bliżej, doszliśmy do wniosku, że nie jest mu pisany los kota wolno żyjącego.
Grafit to delikatny, wystraszony i wycofany kociak. Gdy przychodzi pora karmienia, zawsze stara się znaleźć miseczkę, do której nie ma konkurencji, a jeśli się nie uda, zazwyczaj czeka aż silniejsze, bardziej dominujące koty skończą posiłek, zanim sam zdecyduje się coś zjeść. Obawialiśmy się bardzo, czy taka delikatna i nieśmiała istotka da sobie radę w świecie kotów wolno żyjących, w którym na przetrwanie liczyć mogą głównie ci najsilniejsi i najsprytniejsi.
Grafit niestety nadal boi się ludzi, nagłych ruchów i hałasów. Gdy już uda nam się do niego zbliżyć i delikatnie pomiziać, nie ucieka przed dotykiem – to dla nas wyraźny sygnał, że ma jeszcze szansę się oswoić. Prawdopodobnie jednak nie stanie się to, dopóki nie trafi do własnego domku. Mruczarnia nie sprzyja takim kotom jak Grafit – choć wiemy, że nie cierpi głodu, zimna czy bólu, przy obecnej ilości kotów nie mamy możliwości poświęcić mu tyle czasu i uwagi, ile potrzebuje, by przekonać się do ludzi.
Dlatego apelujemy o Waszą pomoc! Wspólnie na pewno znajdziemy dom dla naszego nieśmiałego chłopczyka! Grafit potrzebuje cierpliwego, łagodnego Opiekuna, który zechce dać mu czas i przestrzeń. W nowym domku kocurek będzie potrzebował wsparcia innego przedstawiciela swojego gatunku – jak większość młodych, przestraszonych kociaków, tak i Grafit bardzo lubi towarzystwo dorosłych, przyjaznych mruczków, które mogłyby roztoczyć nad nim opiekę i pokazać, jak dobrze żyje się jako kot domowy.
📞 W sprawie adopcji zachęcamy do kontaktu na jeden z numerów:
☎️ 530 271 003 lub ☎️ 798 922 412
lub wypełnienia ankiety przedadopcyjnej na stronie:
👉 https://przytulkota.pl/ankieta-przedadopcyjna/
Z chęcią odpowiemy na wszystkie pytania na temat Grafita.



