Domki

Data publikacji: 15.12.2025

Są takie koty, przy których od pierwszego spotkania wiadomo, że ich pobyt w Mruczarni będzie tylko krótkim przystankiem 🖤🤍 Tak doskonale oswojone, tak spragnione bliskości człowieka i tak otwarte na kontakt, że nie sposób się w nich nie zakochać.

Takim właśnie kotem od początku pobytu w Fundacji była Stewia. Trafiła do nas na początku października na zabieg sterylizacji i już wtedy liczyło się dla niej jedno — człowiek. Kolana, przytulanie, głaskanie i bycie jak najbliżej dwunożnych były jej absolutnym priorytetem 🐾

Stewia nie czekała na zaproszenie do czułości. Jeśli wchodziłeś do pokoju, oznaczało to jedno: jesteś gotowy, by natychmiast stać się jej oparciem do tulenia 💞 Nic więc dziwnego, że ta urocza, czarno-biała koteczka spędziła z nami zaledwie dwa miesiące. Kilka dni temu zamieniła mruczarniane salony na własne mieszkanie i… już pierwszej nocy spała z nowymi Opiekunami w łóżku, mocno w nich wtulona 😍.

To ten typ kota, który nie zdarza się często. I choć znamy wiele proludzkich, miziastych istot, Stewia jest pod tym względem naprawdę wyjątkowa ✨ Nie mamy żadnych wątpliwości, że jej nowa rodzina będzie — a właściwie już jest — bardzo szczęśliwa. Cieszymy się ogromnie, że ta kochana, spragniona bliskości istota tak szybko znalazła swoje miejsce na ziemi. Stewii i jej nowym Rodzicom życzymy wszystkiego, co najpiękniejsze i dłuuuugich lat razem💚

Koszyk0
Brak produktów w koszyku!
0