Chmurka

Chmurunia doczekała sie własnego domku, a oto jej historia:

Dzień dobry. Mam na imię Chmurka. Ciocie mówią, że gdy się mnie na rękach trzyma, to jakby chmurkę trzymał. Że mam miękkie, puchate futerko, a przy tym jestem leciutka. Moje pytanie brzmi: czy one kiedy trzymały prawdziwą chmurkę? Mówię Wam, że te ciocie to czasem mają pomysły! Czy świat nie byłby lepszy, gdyby one zwyczajnie mnie nie utuliły, zamiast dumać niczym Mickiewicz na paryskim bruku? Chmurka czy nie chmurka, kota miziać trzeba. I całować i mówić do niego. Kot (czyli ja) czuje się wtedy najlepiej na świecie.

Chmurka urodziła się około 2011 roku. Nie ma już kilku ząbków, ale wąsy – w komplecie. Kicia lubi, gdy jesteśmy w pobliżu. Jednak zbyt liczne towarzystwo kociastych budzi w niej niepokój. Gdy koledzy w futerkach podejdą zbyt blisko, ona rzuca im mordercze spojrzenia i cichutko buczy. Gdy w takim stanie weźmiemy ją na rączkę, jest niczym Chmurka Burzowa.