Karolcia i Bonifacy znaleźli wspólny domek! Oto historia Bonifacego…
Bonifacy, wraz z siostrą Karolcią, trafił do nas lutym tego roku, w okresie najintensywniejszych mrozów 🥶❄️. Kocięta bytowały na terenie przy jednym z łódzkich szpitali, gdzie co prawda ktoś czasem podrzucił coś do jedzenia, ale przeważnie były to porcje resztek ze szpitalnych posiłków, podawane nieregularnie i niedostosowane do potrzeb żywieniowych małych kociaków 😿.
Po odbyciu kwarantanny, rodzeństwo trafiło do domu tymczasowego, gdzie pracę nad socjalizacją maluchów natychmiast rozpoczęła ciocia Blanka 🥰. A było nad czym pracować!
Bonifacy był mocno przestraszony zmianami, które zaszły w jego życiu. Nie wykazywał agresji, gdy jednak dotykały go ludzkie ręce, natychmiast truchlał ze strachu 🥺. I jakby wbrew sobie, gdy ciocia brała go na kolana i delikatnie głaskała, zaczynał cichutko mruczeć.
Po kilku tygodniach w domu tymczasowym, Bonifacy poczynił pewne postępy. Wciąż jest ostrożny w relacjach z człowiekiem – względem nowych osób jest bardzo nieśmiały i zdecydowanie potrzebuje czasu i cierpliwości, by wyjść ze swojej skorupki 🫣. Doskonale sprawdza się jednak w roli opiekuna i obrońcy względem swojej siostrzyczki 🐈🐈⬛. Maluchy często można znaleźć drzemiące i przytulone do siebie. Zresztą, Bonifacy doskonale dogaduje się ze wszystkimi kotami, których w domu tymczasowym jest niemała gromadka. Dlatego właśnie zależy nam, by do adopcji trafił albo ze swoją siostrą, albo przynajmniej tam, gdzie jest już jakiś kot (lub koty) – na pewno o wiele łatwiej będzie mu przeżyć stres związany ze zmianą miejsca, jeśli będzie miał kociego towarzysza.
Co jeszcze warto wiedzieć o Bonifacym? 🤔 Maluszek jest absolutnie zafascynowany telewizją! 🤩 Jasne, szybko zmieniające się kolory przyciągają go jak magnes i często układa się tuż przy ekranie, by śledzić widoczne na jego powierzchni ruchy. To idealny kompan do długich wieczorów z Netflixem!🍿
Bonifacy urodził się w październiku 2024 roku. Jest zdrowy, zaszczepiony, a już niebawem czeka go kastracja.





