Avila

Avila przeprowadziła się do nowego domku! Oto historia koteczki…

Drugą kategorią postów, których nie lubimy najbardziej – zaraz po tych, w których musimy przekazywać wiadomości o odejściach naszych podopiecznych za Tęczowy Most 🌈 – są te, gdy informujemy Was o powrotach kotów z adopcji. Zwłaszcza takich, które wracają po wielu latach… Niestety, dziś właśnie z taką informacją do Was przychodzimy. Z adopcji, po niemal 5 latach, wróciła do nas Avila – biała koteczka o rzadkim, nieprzeciętnym typie urody: nieskazitelnej białej sierści i błękitnych oczach 👀.

Avila trafiła do nas w sierpniu 2020 roku jako niespełna trzymiesięczny kociak 🐾, wraz z czwórką swojego rodzeństwa. Cała piątka została odłowiona w jednej z łódzkich dzielnic, gdzie koci problem wymykał się spod kontroli – koty rozmnażały się na potęgę, bo nikt nie dbał o ich sterylizację. Maluchy były przerażone, a proces ich oswajania od początku nie należał do łatwych.

Avila miała jednak to coś, co przyciągało wzrok – nieskazitelnie białą sierść i błękitne oczy 🤍. To rzadko spotykany typ urody, który sprawił, że szybko znalazła dom. Po niespełna trzech miesiącach od przyjęcia pod naszą opiekę, została adoptowana i zamieszkała z dorosłą już kotką-rezydentką.

Niestety relacja między kotkami od samego początku była trudna. Próby socjalizacji, izolacja, a nawet pomoc behawiorysty nie przyniosły oczekiwanych efektów. Z czasem konflikt tylko narastał ⚡. W międzyczasie u rezydentki zdiagnozowano FIP, który być może miał związek z przewlekłym stresem. Kotka została wyleczona, ale atmosfera w domu nie uległa poprawie.
Po niemal pięciu latach wspólnego życia opiekunka stanęła przed dramatycznym wyborem. Kotki nadal nie akceptowały się nawzajem, a warunki mieszkaniowe nie pozwalały na dalszą izolację. W końcu zapadła decyzja, że Avila wróci do Fundacji. Z pewnością oddanie kota po tylu latach nie jest łatwe – każdy człowiek sam musi zdecydować, kiedy dochodzi do momentu, w którym już nie daje rady. Nie nam to oceniać. Naszym zadaniem jest teraz jedno: zrobić wszystko, by Avila znalazła spokojny, bezpieczny dom 🏡.

A jaka jest Avila dzisiaj? To kotka, której całym światem przez ostatnie lata był strach. Od zawsze była wycofana i nieufna – a życie w towarzystwie wrogo nastawionej rezydentki z pewnością nie pomogło jej nabrać odwagi. Teraz, po dwóch tygodniach u nas, możemy powiedzieć jedno: Avila nie jest agresywna wobec człowieka. Na widok dwunożnych spina się i próbuje ukryć 😿, ale po dłuższym, spokojnym czasie spędzonym w naszym towarzystwie – zaczyna się rozluźniać. Strach wciąż ją napędza, ale nie przeradza się w agresję. Koteczka potrzebuje tylko spokoju i cierpliwości.

Na razie Avila mieszka w małym, cichym pokoiku, gdzie próbujemy budować z nią relację 💞, pokazywać, że człowiek może być oparciem i źródłem bezpieczeństwa. Nie wystawiamy jej jeszcze na kontakt z innymi kotami – to za wcześnie. Być może w przyszłości okaże się, że dogada się z bardziej przyjaznymi przedstawicielami swojego gatunku. Dziś jednak najważniejsze jest, by trafiła do spokojnego domu, w którym nie będzie musiała dzielić przestrzeni z innymi zwierzętami.

Avila jest zdrowa, wysterylizowana, zaszczepiona i zaczipowana 🩺. Może ruszyć do swojego nowego domu choćby jutro. Ale dom ten musi spełnić jeden warunek – potrzebny jest ktoś, kto zna kocią naturę, rozumie ją i potrafi uszanować. Kto będzie gotów dać jej czas.
Historia Avili jest smutna i pełna strachu 💔. Ale wierzymy, że przed nią może być jeszcze piękna przyszłość. Naszym zadaniem jest ukoić jej nerwy i pokazać, że zaufanie wobec człowieka może być czymś dobrym.

🙏 Prosimy, udostępniajcie historię Avili. Pomóżcie nam znaleźć jej spokojny, ciepły dom, w którym po raz pierwszy poczuje się naprawdę bezpieczna.

Koszyk0
Brak produktów w koszyku!
0