Andzia to jeden z kotów, które trafiły pod naszą opiekę w czasie najsurowszych zimowych mrozów.
W sprawie udzielenia pomocy, zgłosiła się do nas nasza Lubicielka, która dowiedziała się, że w okolicach jednej z śródmiejskich kamienic, bytuje samotna kotka, która bez schronienia może nie przetrwać zimy.
Andzia była dokarmiana przez okolicznych mieszkańców, niestety nikt nie udzielił jej bezpiecznego schronienia.
Po rozmowach z naszą Lubicielką, ustaliliśmy, że jeśli uda się jej bezpiecznie zabezpieczyć kotkę i odebrać z miejsca pobytu, przyjmiemy ją pod nasze skrzydła.
Była to niewątpliwie dobra decyzja. Andzia ma około 8 lat. Trafiła do nas wyziębiona i zmęczona, ale w ogólnie dobrym stanie zdrowia. Nie znamy jej historii – nie była zaczipowana, ale trafiła do nas już wykastrowana. Wiele wskazuje na to, że mogła być kiedyś kotem właścicielskim, niestety, w okolicy nikt jej nie szukał, a brał czipa uniemożliwia jakąkolwiek identyfikację.
Andzia ufa ludziom i lubi ich towarzystwo. Niestety, bardzo boi się innych kotów. Po zakończeniu kwarantanny zamieszkała w pokoju z naszymi seniorami, ale wyraźnie bardzo stresowało ją, ilekroć którykolwiek kot próbował się do niej zbliżyć. Dlatego po jakimś czasie została przeniesiona do mniejszego pokoiku, w którym ma tylko jedną współlokatorkę – łagodną, wycofaną Zellę.





