Matylda Zalotka – kotka ze złomowiska.

Matylda Zalotka – kotka ze złomowiska.

Matylda odnalazła już swój dom na zawsze. A oto jej historia:

Matylda jest zdrowa, młoda i ma tylko jeden cel. Skryć się w cieplutkiej, przytulnej budce i czekać na rękę głaszczącą…

Może jeszcze odrobinę boi się zbliżającej, ludzkiej łapki, ale już po 5 sekundach miziania cichutko mruczy, zapomina o strachu i zaczyna turlać z boku na bok.

Podejrzewamy, że w swoim domku, przy swoim człowieku, koteczka szybko nabierze pewności siebie. Ona tak uwielbia mizianie, że nie da rady usiedzieć w ukryciu, gdy nadarzy się okazja do głaskania. A przy tym ma w sobie tyle uroku i słodyczy, że mało która ludzka łapka nie wyciągnie się do pomiziania tej Królewny.

Matylda pomieszkiwała na złomowisku i pobliskim przystanku autobusowym. Chyba miała kiedyś dom albo jakiś kontakt z ludźmi, bo nie jest dzikusem. Jest troszkę wycofana i ostrożna, ale to raczej jej natura, niż strach przed dwunożnymi. Ona taka jest – wrażliwa i potrzebująca dużo pieszczot i czułości.

W Mruczarni Matylda mieszka w pokoju z innymi kotami. Nie zaczyna z nikim wojen, ani nie odpowiada na zaczepki ze strony bardziej energicznych i bojowo nastawionych do życia sierściuszków. Ma około trzech lat. Jest wysterylizowana i zaszczepiona, wyniki testów FeLV/FIV – ujemne.

Matylda1

matylda2

matylda-5

matylda