Akacja

Mała Akacja przeprowadziła się do własnego domku! Oto historia małej…

Kicia mimo młodego i zdawałoby się silnego organizmu, jest w opłakanym stanie 😒. Ma krwawe nadżerki w pyszczku, które powodują olbrzymie trudności z jedzeniem, katar tak gęsty, że nosek zupełnie niedrożny 😥. Kotka oddycha obolałym pyszczkiem. Z noska oprócz kataru leci też krew i ropa.

W uszach – czarno od świerzbowca, którego odmaczamy i usuwamy na raty. Biegunka taka, że futerko Akacji jest posklejane zaschniętym kałem. Anemia, odwodnienie i ogólne wycieńczenie organizmu. Kotka jest bardzo wychudzona. Ma problemy z utrzymaniem się na łapkach.

Mała urodziła się w połowie lipca 2021. Nie wiemy, jak to się stało, że jest w tak złym stanie, mimo że podobno dotychczas była pod opieką jakiegoś człowieka. Na szczęście, gdy znalazła się osoba, która zechciała adoptować od niego koteczkę, właściciel zgodził się i przekazał małą bez żalu. Zaś zaraz po „adopcji”, z racji na jej bardzo zły stan i inne okoliczności, Akacja trafiła do nas.

Mała dostaje antybiotyki, leki na kokcydiozę, leki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe 💉. Dostaje kroplówki, odżywiamy ją karmą ratunkową i obserwujemy…
A przy tym wszystkim, przy tym całym zbiegowisku nieszczęść, mała jest przekochana i spokojna jak aniołek. Przy grzebaniu w uszach ugniata kocyki i cichutko mruczy 💘.

Trzymajcie kciuki za tą Kruszynkę. Trzymajcie z całych sił!