Data publikacji: 03.08.2026
Historia Nabo podobna jest do wielu innych, z którymi trafiają do nas wolno żyjące koty.
Samotny koci wojownik radzi sobie najlepiej, jak potrafi, aż pewnego dnia choroba odbiera mu siły i sprawia, że dalsze funkcjonowanie staje się coraz trudniejsze. Niektóre z takich kotów mają jednak szczęście. Na ich drodze pojawia się człowiek, który zamiast odwrócić wzrok, postanawia poszukać pomocy. I właśnie dzięki takiej osobie Nabo trafił do nas minionej zimy. ❤️
Stan jego pyszczka był dramatyczny. Zęby sprawiały niewyobrażalny ból, który z czasem zaczął uniemożliwiać mu nie tylko jedzenie, ale nawet normalne dbanie o siebie.
Naszym planem było wyleczenie Nabo i wypuszczenie go z powrotem na wolność. Wszystko wskazywało na to, że nie szuka kontaktu z człowiekiem i najlepiej odnajdzie się tam, gdzie spędził całe swoje życie.
Szybko okazało się jednak, że problemy stomatologiczne są znacznie poważniejsze, niż przypuszczaliśmy.
Już po pierwszym zabiegu wiedzieliśmy, że za kilka miesięcy konieczna będzie kontrola i kolejne leczenie. Nie mieliśmy żadnej pewności, że po wypuszczeniu uda się ponownie odłowić Nabo. Dlatego zapadła decyzja, że zostanie z nami.
Jeszcze kilka tygodni temu zastanawialiśmy się, jaka przyszłość czeka tego pięknego, zdrowego już kocurka, który na widok człowieka natychmiast uciekał w najciemniejszy kąt. Adopcja takiego kota wydawała się bardzo trudna.
Na szczęście po raz kolejny przekonaliśmy się, jak wiele potrafią zdziałać cierpliwość, spokój i codzienna troskliwa opieka. 🥹
Nabo przestał przed nami uciekać. Zaczął sam podchodzić bliżej, zwłaszcza w porach karmienia. A później wydarzyło się coś, na co długo czekaliśmy – pozwolił się pogłaskać.
Mamy wrażenie, że sam był zaskoczony tym, jak bardzo mu się to spodobało.
Od tamtej chwili coraz częściej szuka kontaktu z człowiekiem. Nadal jest ostrożny i płochliwy, dlatego trzeba podchodzić do niego spokojnie i bez pośpiechu. Wiemy jednak, że zrobił już ogromny krok naprzód. Wierzymy, że we własnym domu, przy cierpliwym opiekunie, otworzy się całkowicie i pokaże, jak cudownym potrafi być towarzyszem. 💛
Nabo to piękny, puchaty i niezwykle łagodny kocur. Nie szuka konfliktów z innymi kotami. Lubi dobrze zjeść, ceni sobie spokojne drzemki na miękkich posłaniach i coraz bardziej przekonuje się, że człowiek wcale nie musi być kimś, kogo należy się bać.
Urodził się na początku 2022 roku. Jest wykastrowany, zaszczepiony, zaczipowany i obecnie całkowicie zdrowy.
Szukamy dla niego niewychodzącego domu z odpowiednio zabezpieczonymi oknami i balkonem oraz opiekuna, który uszanuje jego tempo i pozwoli mu budować zaufanie na własnych warunkach.
Nabo przebywa w Mruczarni w miejscowości Słowik (woj. łódzkie). Jeśli chcielibyście go poznać i dowiedzieć się o nim więcej, wypełnijcie ankietę przedadopcyjną:
https://przytulkota.pl/ankieta-przedadopcyjna/
Po jej otrzymaniu skontaktujemy się z Wami i odpowiemy na wszystkie pytania. 🏡
Nie możesz adoptować Nabo, ale chcesz mu pomóc?
Możesz zrobić to na dwa sposoby.
🐾 Zostań jego wirtualnym opiekunem. Napisz do nas na adres wirtualki@przytulkota.pl i daj znać, jaką kwotą możesz co miesiąc wspierać Nabo. Minimalna wpłata wynosi 30 zł.
🐾 Dorzuć cegiełkę do wciąż otwartej zbiórki na pokrycie kosztów jego leczenia, przede wszystkim skomplikowanych zabiegów stomatologicznych, które pozwoliły uwolnić go od ogromnego bólu: https://pomagam.pl/nabo-fpk.
Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo zwiększają szansę, że Nabo odnajdzie swój wymarzony dom. A my bardzo wierzymy, że gdzieś jest już człowiek, który pokaże mu, jak piękne może być życie u boku własnej rodziny. 🩷






